Aktualności

top
bg-image bg-image

Wywiad z mentorką w projekcie Fundacji ERBUD

Wywiad z mentorką w projekcie Fundacji ERBUD bg-image

Wywiad z mentorką w projekcie Fundacji ERBUD

Dlaczego zdecydowała się Pani zostać mentorką w projekcie Fundacji Erbudu?

Zawsze lubiłam pomagać. Wierzę, że to co dajesz, wraca do Ciebie. Dlatego zgłosiłam się do programu mentorskiego, gdy tylko ruszył. Wydawało mi się też, że jako mamie będzie mi łatwiej, że po prostu przełożę doświadczenia z moimi dziećmi na relacje z podopieczną. Ale, ku mojemu zaskoczeniu, wcale tak nie było. Dziś, po 3 latach towarzyszenia podopiecznej z całą mocą widzę, jak inaczej ten świat jest urządzony. To, co nam się wydaje naturalne – życzliwość, bliskość wsparcie w rodzinie – to są wartości, których wiele osób może nie doznać przez całe dzieciństwo i dorastanie…

Mówi Pani o towarzyszeniu, a nie pracy z podopieczną. Na czym polega relacja z podopieczną?

Najpierw wszyscy mentorzy przechodzą szkolenie. Świetnie nas przygotowano do nowej roli – od strony organizacyjnej, ale przede wszystkim psychologicznej. Pierwsze spotkania to przede wszystkim próby budowania zaufania; ktoś, kogo życie nie oszczędzało, potrzebuje czasu, bardzo długo broni się przed bliskością i szczerością.

Dlatego używam słowa „towarzyszenie”, a nie „praca”. Relacja z każdym podopiecznym wygląda inaczej, nie sprawdzają się gotowe recepty. Trzeba słuchać, mieć oczy szeroko otwarte, wyczuć jakiej pomocy i na jakich zasadach potrzebuje podopieczny. Na początku naszej relacji zajmowałyśmy się głównie sprawami organizacyjnymi, urzędowymi. Z czasem zrodziła się osobista więź. Podopieczna kontaktuje się ze mną w ważnych momentach w jej życiu – np. pochwalić się, że dostała pracę, poradzić się w trudnej sytuacji.

Jak zmieniło się życie podopiecznej przez te 3 lata projektu?

Trzy lata temu poznałam nastolatkę, która nie miała dość wiary w siebie.. Mocno ją dopingowaliśmy, załatwiliśmy korepetycje z matematyki, ja, jako opiekun usamodzielniania się podopiecznej, chodziłam do szkoły i pilnowałam jej spraw. Efekt? Zdana matura, dziś jest po pierwszym semestrze zaocznych studiów.

Jest cudowną, wrażliwą dziewczyną, pierwszą do pomocy innym. Angażuje się charytatywnie, w tym zbiórki na rzecz schronisk dla zwierząt.

Jak Fundacja wspiera usamodzielnianie się podopiecznych?

Wypracowaliśmy unikalną formułę wspierania podopiecznych. Fundacja z jednej strony zapewnia systemowe wsparcie – mamy szkolenia, opiekę psychologiczną, wiemy, jak ustalać cele i zadania. Z drugiej strony Fundacja daje nam, mentorom, dużą samodzielność w relacji i diagnozowaniu, jaka pomoc jest podopiecznemu najbardziej potrzebna. Fundacja udzieliła również wsparcia finansowego na edukację podopiecznej w Szkole Wyższej oraz kurs na prawo jazdy. Nieocenioną pomocą służą psycholodzy – podopieczni mogą dzwonić do nich o każdej porze.

Jak godzi Pani życie zawodowe i rodzinne z projektem w Fundacji?

Im więcej człowiek ma na głowie, tym lepiej się organizuje – i te trzy lata z podopieczną to tylko potwierdzają. Projekt w Fundacji angażuje czasowo, ale przede wszystkim emocjonalnie. Dlatego to zadanie dla osób, które są wrażliwe na to, co się dzieje dokoła nas, lubią pomagać, mają żyłkę społecznika. Trzeba być cierpliwym, mieć w sobie pokorę, nie oceniać, po prostu być obok i szukać klucza do każdego dziecka indywidualnie. To nie zawsze jest sielanka, ale warto iść tą krętą drogą, bo ona bardzo wzbogaca – przede wszystkim podopiecznego, ale także mentora.

A jeśli ktoś nigdy nie działał w ten sposób? Czy i jak by Pani go zachęciła?

Spróbuj, naprawdę warto, pomaganie uzależnia. Pomagając innym, pomagamy sobie. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wielką satysfakcję mamy z radości pomagania innym, a nie tylko otrzymywania. Chciałabym, aby Ci młodzi ludzie, , uwierzyli w to, że można żyć inaczej… że jest ktoś, dla kogo są po prostu ważni.

Dzięki projektowi poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi. Rodzinna atmosfera, zaufanie, serdeczność, wzajemne wsparcie – to rzadko spotykane cechy w innych organizacjach. Dlatego chcę dalej angażować się i współpracować z Fundacją. Mam już wiele pomysłów, jak jeszcze lepiej, skuteczniej pomagać podopiecznych.

Przeczytaj
również


Pandemia nam nie straszna 😊. Przez cały czas wspieraliśmy i wspieramy naszych podopiecznych w obszarze terapeutycznym. Cieszymy się, że pomimo zmiany formy na on-line ...

Czytaj dalej

Dla naszej młodzieży to najlepsze z możliwych przygotowanie do startu w dorosłość. Specjaliści koncentrują się na tych aspektach, które pomagają znaleźć i utrzymać satysfakcjonującą pracę, budować ...

Czytaj dalej